Gdy onboarding nie działa – czyli co się dzieje, gdy ignorujemy motywatory menedżerów

Objęcie stanowiska menedżerskiego to dla wielu osób moment przełomowy. Awans, większa odpowiedzialność, nowe wyzwania. W teorii – ekscytujące doświadczenie i nagroda za dotychczasową pracę.

W praktyce? Coraz częściej przepis na… frustrację, wypalenie i szybkie odejście.

Z badania meQuilibrium (2024) wynika, że aż 24% menedżerów rozważa odejście z pracy w ciągu najbliższych 6 miesięcy. Nie dlatego, że nie są kompetentni. Ale dlatego, że nie czują się wspierani, rozumiani i osadzeni w swojej roli.

I właśnie tu zaczyna się problem – onboarding menedżerów, nawet w dobrych firmach, skupia się głównie na procedurach, KPI i strukturach. Ale rzadko na tym, co naprawdę motywuje daną osobę do działania.

🧠 Każdy menedżer ma inne „wewnętrzne paliwo”

Nie ma dwóch identycznych liderów. Jeden potrzebuje niezależności, drugi – uznania. Jeden działa najlepiej w otwartym zespole, drugi – w uporządkowanych procesach. Motywatory to nie „miłe dodatki”, tylko fundament efektywności.

Jeśli nowy menedżer dostaje rolę, która uderza w jego naturalne potrzeby psychologiczne, to nawet najlepszy plan wdrożeniowy nie zapobiegnie frustracji. A potem:

  • Traci się zaangażowanie,
  • Zespół nie ma lidera, tylko przełożonego,
  • Firma traci czas, pieniądze i – ostatecznie – ludzi.

🎯 Dlaczego RMP powinno być częścią onboardingu?

RMP (Reiss Motivation Profile) pozwala precyzyjnie określić, co napędza konkretną osobę. Nie ogólnie, nie „typowo dla liderów” – tylko indywidualnie, bez zgadywania. Dzięki temu można:

✅ Dopasować styl zarządzania do potrzeb menedżera,
✅ Świadomie delegować zadania, które go rozwijają, a nie wypalają,
✅ Budować silne relacje i zaufanie już od pierwszych dni,
✅ Zmniejszyć ryzyko wypalenia i frustracji,
✅ Zwiększyć szansę, że lider naprawdę rozwinie skrzydła – i zostanie na dłużej.

🔁 Ignorujesz motywatory? Ignorujesz człowieka

Czasem słyszę: „On sobie poradzi, to menedżer”. Tak, poradzi sobie – ale jakim kosztem?
I na jak długo?

Nie chodzi tylko o miękkie kompetencje. Chodzi o realny koszt niedopasowania – rotacji, utraty zaufania, gorszych wyników i zespołów, które tracą napęd.

Onboarding to nie checklista. To moment, w którym pokazujemy liderowi: wiemy, kim jesteś – i chcemy, żebyś był tu sobą.


Masz pytania, chcesz porozmawiać o RMP w Twojej organizacji?
Z przyjemnością podzielę się doświadczeniem z pracy z setkami liderów.
📩 mariusz@mariusz-rosmanowski.pl